Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Medycyna naturalna: Wiedźmy, babki, szeptuchy

24 maja 2019
Autor: RZ

Medycyna naturalna: Najwięcej jest ich w Rosji i na Ukrainie. W Polsce można je spotkać głównie w rejonie Podlasia. Przeważnie są wyznania prawosławnego. Ich działalność bywa jednak też uważana za praktyki pogańskie, na które nie ma miejsca w chrześcijaństwie. Szeptunki, szeptuchy, uzdrowicielki, wiedźmy, babki, a może po prostu zielarki, zielarze? Boimy się ich, nie wierzymy, a jednocześnie coś nas do nich ciągnie. Tajemnica, strach, magia?

Źródło mocy szeptunek i szeptunów to według tradycji Bóg. Częściej spotykane w tym fachu są kobiety, lecz to mężczyzn uznaje się za bardziej kompetentnych i skutecznych w uleczaniu chorób. W Rosji takie osoby są traktowane z ogromnym szacunkiem. Ich praca opiera się na energii, wykorzystują ikony, zioła, kadzenia, wiele starodawnych rytuałów. Wszystko po to, by uzdrowić tak duszę, jak i ciało.

Dar od Boga

Według legendy, kiedy Jezus Chrystus zaczął nauczać doktorów w świątyni, przekazał im tajemną umiejętność leczenia oraz teksty magicznych formuł. Szeptuni wierzą, że ich zdolności są darem otrzymanym od Boga. Przyjmując ów dar, okazują chęć pomocy innym ludziom. Czym się charakteryzują? Jakie dary otrzymują? To zdolności jasnowidzenia, znajdowania zagubionych przedmiotów, wykonywania egzorcyzmów. Szeptuni często podkreślają, że bez pomocy Boga i aniołów nie byliby zdolni do wykonywania takich rzeczy.

Zwykle niczego nie żądają w zamian za swoje usługi. Za zakazane i nieetyczne wśród nich uważane jest bogacenie się na „słowie Bożym”. Posługa powinna być bezpłatna. Odmawiają przyjmowania czegokolwiek od ubogich. Od innych zdarza im się przyjąć symboliczną zapłatę w postaci jedzenia lub pieniędzy, które przeznaczają na pobliską cerkiew. Głęboko zakorzenione w świadomości lokalnej społeczności, było traktowanie szeptuna za osobę obcą. Bardzo często znachorki mieszkały za wsią czy też pomiędzy wsiami.

Warunkiem otrzymania daru leczenia była chęć jego przyjęcia. Wtedy też przyszłej szeptusze przekazywane zostawały teksty modlitw oraz informacje dotyczące sposobu ich użycia. Najczęściej szeptuchy chcą, by dar od Boga pozostał w rodzinie, więc przekazują go osobom spokrewnionym. W przeszłości zdarzało się, że osoby posiadające dar spotykały się z zazdrością sąsiadów, bo umiejętność leczenia zwiększała ich znaczenie w społeczności.

Większość to kobiety

Szeptucha musi być spokojna, cierpliwa, empatyczna i pobożna. Nie może mieć styczności z alkoholem. Znaczenie ma również wiek oraz płeć osoby. Chociaż zdarzają się szeptuchy - mężczyźni, to zdecydowaną większość tego fachu to kobiety.
Zakres działalności „babki” dotyczy zazwyczaj chorób, które nie są uznawane przez wykształconych lekarzy. Sami uzdrowiciele wykluczają z zakresu swoich obowiązków np. przeziębienia, złamania czy też inne dolegliwości, w których konieczna jest interwencja chirurgiczna. Dana szeptucha szkoli się w leczeniu tylko kilku rodzajów choroby, przez co chory na daną dolegliwość, która nie jest specjalizacją owej znachorki, jest przez nią odsyłany do innej.

Zaburzona równowaga

Vadim Tschenke w książce pt. „Sekrety szeptuch” pisze, że z ich punktu widzenia choroba to zaburzona równowaga pomiędzy ciałem, umysłem i duszą. Leczenie polega na czterech ważnych punktach: rozpoznaniu przyczyn, oczyszczaniu, terapii i utrwalaniu energii.

- Teoretycznie szeptuchy zajmują się wszystkimi schorzeniami, które są powiązane z energią. Uzdrowiciele mają własne zasady i reguły, które należą do tzw. kodeksu – pisze Vadim Tschenke.

Wśród tych zasad jest i taka, że potrzebujący nigdy nie powinien doświadczyć odrzucenia ze strony uzdrowiciela. Jeśli uzdrowiciel nie potrafi pomóc, powinien chorego wysłać do zaufanego przyjaciela. Cel główny szeptuch, to niesienie pomocy chorym. Pomocy można udzielić tylko tym, którzy zadają pytania.

- Szeptuchy posiadały niezwykłą moc, dzięki której potrafiły zlikwidować niemalże wszystkie dolegliwości za pomocą ziół, modlitw czy procesów magicznych - podkreśla Vadim Tschenke.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: Pixabay License
Obraz Michal Jarmoluk z Pixabay

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
DPJLN
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.