Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

„Nie chce mi się”, „ty to zrobisz lepiej”

10 maja 2019
Autor: materiał prasowy

„Nie chce mi się”, „ty to zrobisz lepiej” – jakich wymówek używamy, aby uniknąć wykonywania obowiązków domowych? #DoItTogether, czyli #ZróbmyToRazem, to idea zachęcająca do wspólnego wykonywania obowiązków domowych przez obydwoje partnerów w związku. Jednak jak wynika z raportu „Podział obowiązków w polskich gospodarstwach domowych”, zrealizowanego na zlecenie marki Indesit , nie przyświeca ona wszystkim polskim rodzinom. Aż ¼ badanych nie udało się ustalić skutecznego podziału, mimo przeprowadzonej na ten temat rozmowy. Co więcej, najczęściej wymigujemy się od zadań sugestiami, że drugi z partnerów zrobi to lepiej (37  proc.) lub po prostu nie chce się nam ich wykonywać (29 proc.). Szczegółowe wyniki badania komentuje psycholog Maria Rotkiel.

Chcemy mieć czas dla bliskich

W badaniu „Podział obowiązków w polskich gospodarstwach domowych” zapytaliśmy ankietowanych, jak często zdarza im się łączyć wykonywanie prac domowych ze spędzaniem czasu z najbliższymi . Odpowiedzi kobiet i mężczyzn nie są diametralnie różne i zsumowane statystyki pokazują, że 29 proc.ankietowanych robi to zawsze, gdy jest taka możliwość. Ponad połowa, bo 51 proc. , wskazuje odpowiedź „od czasu do czasu”, a 15 proc. przyznaje, że dzieje się to bardzo rzadko. Przypomnijmy, że „spędzanie czasu z rodziną” było najczęściej typowane przy prośbie o wskazanie najważniejszych dla ankietowanych aktywności.

Czy rozmawiamy o podziale obowiązków?


Aby wykonywanie wspólnych obowiązków zadowalało każdego z domowników, powinno być wcześniej przedyskutowane między partnerami. Czy potrafimy rozmawiać na ten temat? Wymiana zdań dotycząca rozdziału obowiązków w związku miała miejsce według 82 proc. ankietowanych kobiet oraz 77 proc. mężczyzn. Co ciekawe, jeśli posegregujemy odpowiedzi ze względu na wiek, dostrzeżemy że deklaracje takiej rozmowy maleją wraz z wiekiem respondentów. A jakie są efekty tych rozmów? Deklaracje pań są delikatnie różne od deklaracji panów. Według 47 proc. ankietowanych kobiet podział obowiązków jest ustalany na bieżąco, 21 proc. z nich jest przekonana, że jest ustalony na stałe. Niestety prawie 1/3 twierdzi, że mimo rozmowy na ten temat, nie udało się ustalić podziału obowiązków. Co na to panowie? Ze swoimi partnerkami są niemal zgodni wtedy, gdy mowa o jasno ustalonym podziale (1/5 badanych mężczyzn). Natomiast o bieżącym podziale obowiązków jest przekonanych 64 proc.badanych mężczyzn – to aż 17 punktów procentowych więcej niż w przypadku kobiet. Panów deklarujących brak porozumienia jest jedynie 17 proc.(czyli 15 punktów procentowych mniej niż pań). Na bazie tych wyników można wnioskować, że jeśli pary ustalą jasny podział obowiązków w swoim domu to podobny procent z nich jest świadoma tychże ustaleń. Natomiast zdecydowanie więcej kobiet po takiej rozmowie uznaje ją za nieefektywną, jeśli rozwiązaniem jest bieżący podział obowiązków. Co więcej, to mężczyźni częściej deklarują, że w ich gospodarstwach domowych obowiązki są dzielone na bieżąco, kiedy kobiety częściej mogą postrzegać ten stan rzeczy jako niedomówienie.

– Aby konfliktów było mniej można spisać listę domowych prac, oszacować czas ich wykonywania i poprosić każdego z domowników, aby zaznaczył te, które wybiera dla siebie, kierując się kryterium swoich zainteresowań i umiejętności. Warto prowadzić domowy kalendarz prac, w którym zaznaczamy, kto i kiedy ma do wykonania swoje zadania, dbając jednocześnie o pochwały i nagrody za sumienne wywiązywanie się z ustaleń. Taką gratyfikacją może być rodzinne wyjście do kina czy inna przyjemność, która dodatkowo zintegruje domowników. Warto również postarać się, aby jak najwięcej prac wykonywać wspólnie z dbałością o miłą atmosferę i starając się z obowiązków uczynić okazję do wspólnego bycia razem. Wtedy wspólnie spędzony czas będzie i przyjemny i pożyteczny – komentuje Maria Rotkiel, psycholog, terapeutka rodzinna, trenerka rozwoju zawodowego i osobistego, autorka poradników psychologicznych.

Gdy nikt nie chce pracować…


A co w sytuacji, w której pojawiają się problemy z ustaleniem, kto ma wykonywać dane obowiązki? Co czwarta para nie ma konfliktów związanych z podziałem prac. Te częściej pojawiają się w przypadku par przed 30-stką. Rozwiązaniem ich jest najczęściej wykonywanie prac wspólnie (39 proc.), ewentualnie na zmianę (34 proc. wskazań ogólnych, jednak rzadziej wśród par po 30-stce). Zdarza się, że parom po 40-stce pomagają już inni domownicy. Mężczyźni częściej twierdzą, że wykonują prace na zmianę niż kobiety (42 proc.vs. 27 proc.).

Czym próbujemy przekonać nasze drugie połówki, ze to nie my powinniśmy zająć się danym zadaniem? Częściej wymówek szukają partnerzy osób przed 30-stką. Najpopularniejsza wymówka to „ty zrobisz to lepiej/szybciej”, zdecydowanie częściej używana wg kobiet przez ich partnerów (47 proc. deklaracji). Według mężczyzn najpopularniejsza wymówka partnerek to „nie chcę mi się” (34 proc. wskazań). Tego argumentu używają też częściej partnerzy osób przed 30. rokiem życia. Można zatem wnioskować, że mężczyźni „wymigują się”, zrzucając poczucie obowiązku na partnerki, podczas gdy kobiety rezygnują z zadań wtedy, gdy nie mają na nie ochoty. W takich sytuacjach wspólne podjęcie zadania będzie, zgodnie z ideą #DoItTogether, czyli #ZróbmyToRazem, najlepszym rozwiązaniem dla obojga partnerów: zapewni wsparcie, a przy tym skróci czas całego zadania.

– Ważne jest to, że większość domowych prac może być wykonywana wspólnie, wystarczy szczera rozmowa, dobry plan, ustalenie zasad i konsekwencja. Wtedy czas poświęcony na domowe prace będzie i krótszy, i przede wszystkim przyjemniejszy. Bo to, co robimy razem jest przyjemne! Oprócz wspólnego wykonywania prac domowych, jako okazji do bycia razem, ważny jest także podział domowych obowiązków. Aby sporów było mniej, a ustalone zasady przestrzegane konsekwentnie, warto tak dzielić się obowiązkami, aby każdy robił to, co lubi najbardziej. Najważniejsze jest to, aby podział był uznany za sprawiedliwy przez wszystkich członków rodziny, a ilość prac tak rozdysponowana, aby każdy z domowników czuł się włączony w codzienne dbanie o rodzinę. Przynależność do rodziny, budowana między innymi poprzez wypełnianie domowych obowiązków, to źródło poczucia bezpieczeństwa, sensu i celowości życia. Odpowiedzialność za dom daje każdemu, niezależnie od wieku i płci, satysfakcję i szczęście, pozytywnie budując poczucie wartości. Wzajemne wsparcie pozwala poczuć się kimś ważnym, docenianym i pomocnym, dlatego włączając całą rodzinę w codzienne, domowe obowiązki dbamy również o dobre samopoczucie każdego z domowników – dodaje Maria Rotkiel.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: Pixabay License

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
VWBDR
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.