Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Medycyna naturalna: zdrowie prosto z ula

6 kwietnia 2019
Autor: Jolanta Talarczyk

O miodach przypominamy sobie najczęściej dopiero w sezonie grypowym lub na przedwiośniu, gdy nasz organizm szwankuje. Sięgamy po metody medycyny naturalnej. A tymczasem produkty pochodzące z ula, mogą służyć zdrowiu i urodzie przez okrągły rok. Oczywiście, jeżeli damy im na to szansę i odpowiednio zaopatrzymy nasze spiżarnie, apteczki i łazienkowe szafki.

Krystalizacja. Bez obaw

Od kilkunastu już lat stoiska Romana Stachyry, żuromińskiego bartnika, podczas kolejnych edycji Targów „Bliżej zdrowia, bliżej natury” są oblegane. Większość z nas po pszczeli arsenał wędruje jednak do sklepu i kupuje to, co akurat jest na półce lub w ręce wpadnie. A w domu niektórzy się dziwią: dlaczego miód się scukrzył. Wadliwy?

- Prawdziwy miód ulega krystalizacji, czyli przechodzi ze stanu płynnego (patoka) w stan stały (krupiec). Jest to naturalny proces. Krystalizacja nie zmienia właściwości odżywczych i zdrowotnych. Jej czas zależy od rodzaju miodu. Długim procesem krystalizacji, nawet do 10 miesięcy, charakteryzują się miody spadziowe i akacjowe. Najwcześniej, niekiedy już po 10 dniach, krystalizują się miody: rzepakowy, wielokwiatowy i lipowy. Im więcej glukozy tym szybszy proces krystalizacji. Ale można ten proces przerwać za pomocą kremowania. W warunkach domowych, to nic innego jak kilkukrotne mieszanie krystalizującego się miodu drewnianą łychą. W ten sposób miód się dotlenia i staje się łatwy do smarowania – mówi Roman Stachyra, mistrz pszczelarski z Żuromina.

Trzy gatunki miodów?

Z Polskiej Normy można wnioskować, że są trzy gatunki miodów: nektarowy, nektatro-spadziowy i spadziowy. W praktyce zakupowej tak prosto już nie jest. W rodzinie nektarowej występuje od ośmiu do kilkunastu rodzajów, m.in: rzepakowy, akacjowy, gryczany, lipowy, wrzosowy, wielokwiatowy, koniczynowy, leśny (malinowy) oraz sadowy (z kwiatów drzew owocowych). Miody spadziowe są w dwóch rodzajach: ze spadzi iglastej lub liściastej. Miody nektarowo-spadziowe to mieszanka dwóch wcześniej wymienionych gatunków. Do tego mamy jeszcze takie rarytasy jak miody z pyłkiem lub z homogenatem trutowym, bądź z propolisem.

Dostępny jest również szeroki wachlarz oferty zagranicznej, z bardzo promowanym miodem Monuka z Nowej Zelandii, czy tanimi miodami z Azji. Najdroższe skarby ze słoika to Elvish z Turcji (kilogram „elfickiego” kosztuje ok. 25 tys. zł) oraz LifeMel z Izraela (ok. 1700 zł za kg). Co wybrać z tego bogactwa i czym się kierować? Cena nie jest najlepszym doradcą. Koszt zakupu odzwierciedla co najwyżej sposób pozyskiwania miodu (np. raz w roku od dzikich pszczół w trudno dostępnych jaskiniach lub na bardzo wysokich drzewach występujących na niewielkim obszarze). Ale cena jest też efektem sprawnego marketingu handlowego.

- Cudze chwalicie, swego nie znacie. Wielowiekowe, piękne i bogate tradycje pszczelarstwa połączone z wysoką jakością produktów pszczelich powinny być czynnikiem gwarantującym dobry zakup z Polskich Pasiek. Najlepiej kupować miód ze sprawdzonego źródła, z renomowanej pasieki, w której pilnuje się normy i jakość produktów jest powtarzalna, czyli jest na takim samym wysokim poziomie - mówi bartnik z Żuromina.

Miód na każdą przypadłość

Z miodem jest jak z ubraniem. Trzeba go dobrze dopasować do swoich upodobań, np. smakowych i potrzeb. W okresach wiosennych i jesiennych, gdy organizm ludzki jest osłabiony, pragnie wsparcia w postaci naturalnych produktów jak: miód, propolis, pierzga pyłek kwiatowy. Roman Stachyra przypomina, że do miodów najbardziej wspomagających odporność należą: spadziowe i nektarowe w połączeniu z pyłkiem, propolisem i pierzgą.
Poleca także miód lipowy, który ma zastosowanie w schorzeniach dróg oddechowych.

Nie można zapominać również o właściwościach innych miodów takich jak np.: gryczany i rzepakowy, wspomagających leczenie chorób układu krążenia i wątroby. Miód akacjowy jest zalecany przy schorzeniach układu trawiennego oraz do celów kulinarnych. Używając miodu w celach profilaktycznych lub leczniczych warto wiedzieć, że wysokich temperaturach bezpowrotnie giną najważniejsze biopierwiastki i witaminy. Jeżeli rozpuszczamy pszczeli produkt w wodzie lub herbacie, najlepiej dla zachowania jego właściwości będzie, gdy temperatura napoju nie przekracza 40 stopni C.

Z miodu, jak ze wszystkich uroków życia, warto korzystać z umiarem. Sam w sobie nie uczula, ale zawarte w nim pyłki dla alergików nie są obojętne.

- W celach profilaktycznych i terapeutycznych wystarczy jedna łyżka miodu dwa razy dziennie. Ja dla wzmocnienia organizmu po ciężkiej chorobie piję miód rozpuszczony w wodzie z 15 kroplami propolisu, sokiem z połowy cytryny i dwoma łyżkami pierzgi. Taki napój leczniczy trzeba dobrać indywidualnie dla każdego klienta zależnie od jego kłopotów zdrowotnych. W kuracjach miodowych należy robić przerwy kilkumiesięczne po kilkutygodniowym stosowaniu. Organizm nie powinien się przyzwyczajać do ciągłego wspomagania, chodzi o to, żeby wzmocnić jego system obronny, immunologiczny – podkreśla Roman Stachyra, w którego rodzinie są pięciopokoleniowe tradycje pszczelarskie.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: Pixabay License

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
CJVMH
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Halina Jurkowska
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.