Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Podświadomość a nasze zachowanie, czyli samokoncept

23 września 2018
Autor: Prof. Zbigniew Królicki

Jose Silva tworząc w latach 70-tych XX wieku swój genialny kurs Samokontroli Umysłu, porównał umysł do twardego dysku w komputerze - jakim jest człowiek. Dysku o niewyobrażalnej, wręcz nieograniczonej pamięci, najszybszym z możliwych mikroprocesorze I praktycznie niezmierzonych możliwościach.

„Programiści”: rodzice, dziadkowie nauczyciele

Na tym twardym dysku, a precyzyjniej w naszej podświadomości, są zainstalowane programy według których postępujemy – to nasze myśli, a raczej schematy myślowe, przekonania, charakter. Według nich rejestrujemy otaczającą rzeczywistość, wyciągamy wnioski i albo podejmujemy działania, albo nie. Zdaniem Silvy mózg jest programowany przez całe życie, ale najintensywniej w okresie dzieciństwa i młodości. Do 14 roku życia jesteśmy programowani w 60 proc., do mniej więcej 21 lat - w 80 proc.

Programowanie to przede wszystkim efekt kontaktów z „programistami” - autorytetami: rodzicami, dziadkami, nauczycielami. Ich uwagi, zdania, poglądy, oceny naszego postępowania. To również wpajane w nas systemy wartości, drogowskazy, ostrzeżenia, przekonania religijne; nasze własne przeżycia, doświadczenia i własne myśli. To zdarzenia, w których uczestniczymy, na które nie mamy wpływu i których jako dziecko bardzo często nie rozumiemy.
Ważne jest to, że dla „twardego dysku” jest zupełnie obojętne kto i jakie programy tam instaluje. Zresztą nie ma on na to żadnego wpływu. Mogą one pomagać lub przeszkadzać. Mogą ułatwiać funkcjonowanie lub być agresywnymi wirusami niszczącymi wszystko dokoła.

Zaprogramuj się zanim zrobią to z ciebie inni

W dorosłym życiu jesteśmy też programowani. To reklamy i seriale, obowiązujące trendy i mody, fakty medialne, dezinformacja i wirtualne życie. Możemy nasz umysł zaprogramować sami, albo inni zrobią to za nas. Jeśli wielokrotnie słuchamy wypowiadanej na głos myśli lub czytamy jakieś stwierdzenie, to bez względu na to, czy jest ono prawdziwe, czy jest najpodlejszym kłamstwem - utrwala się w naszej podświadomości i stanje się cząstką naszej osobowości. Cząstką tak silną, że w przyszłości będziemy działać na jej podstawie, bez rozwagi i zastanowienia.

Zbiór przekonań na własny temat, własnego życia oraz na temat otaczającego świata Silva nazwał Subiektywnym Punktem Odniesienia (SPO) lub Samokonceptem. To taki główny program podświadomości, który determinuje nasze postępowanie i zachowanie we wszystkich dziedzinach naszego życia.

Ale tu pojawia się fundamentalny paradoks - to ktoś z zewnątrz wpłynął w dominujący sposób na nasz samokoncept. Jest on „subiektywny”, ale to ktoś zupełnie inny niż my o nim zadecydował. Na przykład: pewna osoba jest przekonana, że jest mało przedsiębiorcza, nieśmiała, słabo radzi sobie w życiu. Nie znam przypadku, aby z tego przekonania płynęły jakieś korzyści. Aby ta osoba była z tego powodu szczęśliwa i zadowolona. A jednak takie przekonanie istnieje, jest powtarzane i według niego postępujemy. Skąd to się bierze? Skąd wiemy, że jesteśmy nieśmiali? Bo ktoś kiedyś w młodości lub w dzieciństwie dołożył starań, aby nas o tym poinformować i przekonać. Może dzisiaj też ktoś obok nas ciągle o tym przypomina. Gdy jesteśmy dziećmi nie potrafimy zrozumieć, że ta opinia „autorytetu” jest tylko jednym z możliwych punktów widzenia, że są osoby mające inne zdanie na ten temat.

Błędne dane, to błędne wyniki

Informatycy znają taką zasadę GIGO: „garbage in, garbage out” - „Śmieci na wejściu ,śmieci na wyjściu”. Jeżeli wkłada się do komputera cały czas błędne informacje podaje on błędne rezultaty.

Człowiek - komputer; umysł - twardy dysk, myśli – oprogramowanie. A drukarka? Drukarka to właśnie rzeczywistość wokół nas, która, tak jak druk i zdjęcia pojawia się na papierze. Tak właśnie one materializują się w naszym życiu. Jeżeli instaluje się głupie programy otrzymuje się bzdurne rozwiązania. Jeżeli napełnia się głowę negatywnymi przekonaniami to nie będą towarzyszyły im pozytywne emocje i nie będzie żadnej odwagi w działaniu. Rzeczywistość wokoło będzie czarna.

Jeżeli masz, Drogi Czytelniku, problemy ze swoim samokonceptem to dobra wiadomość brzmi: można go zmienić. Jedną z najlepszych metod jest Racjonalna Terapia Zachowania. Jest to niezwykle skuteczna forma samopomocy emocjonalnej opracowana przez Maxie C. Maultsbyego Jr., amerykańskiego lekarza – psychiatrę. Jest to taka krótkoterminowa, aktywna metoda usuwania zaburzeń emocjonalnych.

Gdy tylko pojawi się negatywna myśl ograniczające przekonanie wywołuje nieuzasadniony lęk. Wyjmij wtedy z kieszeni, wcześniej przygotowaną, karteczkę z pięcioma, racjonalnymi pytaniami i zadaj je sobie, starając się jasno odpowiedzieć TAK; NIE.

Czy to przekonanie:
- jest oparte na faktach,
- chroni moje życie i zdrowie,
- prowadzi mnie do osiągnięcia bliższych i dalszych celów,
- pomaga mi uniknąć niechcianych kłopotów i konfliktów,
- pomaga mi czuć się SOBĄ.

Jeżeli przynajmniej na trzy pytania odpowiesz: NIE to wtedy „SPÓJRZ” NA SWOJE MYŚLI! Czy mają sens, czy sens nonsensu? Jestem pewny, że rezultaty cię zaskoczą.

Ps. Czasami ktoś pyta: a skąd będę wiedział, że z moim samokonceptem już wszystko w porządku? Przestaniesz sięgać po karteczkę!

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
TQUMQ
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
ul. Aleja Korfantego 2
(1 piętro, wejście od tyłu budynku)
40-004 Katowice
tel.: 32 257 08 39, 602 483 699
email: kontakt@grella.pl

Redaktor naczelny: Halina Jurkowska
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.