Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Medycyna naturalna: Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk

12 marca 2019
Autor: RENATA ŁĘCKA

Boisz się. Lęk przychodzi do ciebie w najmniej spodziewanych momentach. Zaczynasz się wtedy pocić, masz kłopoty z oddychaniem, trzęsą ci się ręce, cierpisz na bezsenność, czujesz napięcie w całym ciele. Coraz trudniej ci radzić sobie z tym destrukcyjnym uczuciem, coraz mniej chętnie wychodzisz z domu. Jesteś przekonany, że nie ma dla ciebie żadnej skutecznej recepty. Ale czy na pewno?

Jest ważne, aby nauczyć się odróżniać lęk od strachu. Strach jest realny, lęk jest iluzją, wyobrażeniem tego, co się może zdarzyć. Strach jest konkretny, dotyczy tego, co dzieje się niebezpiecznego TU i TERAZ. Strachem człowiek pierwotny reagował na konkretne wydarzenie (np. pojawienie się wilka). Tak rozumiany strach był przydatny, bo ostrzegał i pozwalał uciec przed niebezpieczeństwem. Ucieczka przed zagrożeniem jest dla nas, istot ludzkich, jedną z podstawowych reakcji na owo zagrożenie. Prawdopodobnie miała ewolucyjną wartość, gdy nasi przodkowie mieszkali w jaskiniach, a ich środowisko pełne było niebezpiecznych zwierząt, które stanowiły bardzo konkretne zagrożenie dla ludzkiej egzystencji.

Choć dzisiaj nie ma sytuacji zmuszających nas do ucieczki przed zwierzyną, to i tak ludzie czują się bezbronni. Dlaczego? Bo świat stał się bardziej nieprzewidywalny niż kiedyś. Dzieje się dużo, technologia rozwija się w nieprawdopodobnym tempie, pracujemy ponad siły, mało odpoczywamy. Szybkość z jaką żyjemy, wprowadza element nieprzewidywalności do życia. Brak pewności tego, co przyniesie jutro, niejednego wprowadza w stan permanentnego lęku. Jak w świetle zmieniających się okoliczności zachować w spokój?

1. Zaakceptuj fakt, że niepewność jest nieodłącznym elementem życia, ponieważ tak właśnie jest

Na nasz nastrój i uczucia mają wpływ nie tylko wydarzenia, których jesteśmy świadkami lub uczestnikami, lecz również to, jak je odbieramy i w co wierzymy. Nie jest to nowe odkrycie. Uświadomiono to sobie już wiele tysięcy lat temu. Dlatego tak ważnym krokiem w radzeniu sobie z niepewnością jest nauczenie się rozróżniania swoich myśli oraz zrozumienie, jak wpływają one na uczucia i doznania fizyczne w sytuacji stresowej.

Starożytny filozof grecki Epiktet, już dawno stwierdził, że „czujemy się tak, jak myślimy”. Uważał mianowicie, że ludziom nie dokuczają konkretne sprawy, lecz sposób ich postrzegania. Także Buddzie przypisuje się podobną w wymowie maksymę: „To, czym jesteśmy, jest rezultatem naszych myśli”.

Jeśli zrozumiemy, że powodem złego samopoczucia jest zawsze myśl wywołująca stres, a myśli, uczucia, doznania fizyczne i zachowania są ze sobą wzajemnie powiązane, to możemy nauczyć się wykorzystywać pojawiające się uczucia będące efektem stresu, by dotrzeć do myśli, które ten stres spowodowały. Od tego, jak patrzymy na świat, w znacznym stopniu zależy nasza zdolność wpływania na swoje położenie. To, co uznajemy za osiągalne dla nas, zależy od naszej wiary w siebie i nasze możliwości oraz od tego, jak widzimy świat i działające w nim siły. Natomiast sposób naszego postrzegania świata wpływa na to, ile mamy energii do działania i na nasze wybory, gdzie skierować ową energię.

W życiu codziennym nie jesteśmy w stanie dokładnie przewidzieć rezultatów działań i zachowań. Jak mocno byśmy nie kontrolowali rzeczywistości, nie zabezpieczymy się przed nieznanym, które pojawia się niespodziewanie. Nikt nie potrafi dokładnie przewidzieć przyszłości. Jest ona nieustannie tworzona w teraźniejszości. Każdy dzień jest pierwszym dniem reszty twojego życia, ale w stosunku do następnego-jest przeszłością.

Kluczem do rozwiązania pojawiających się problemów jest zaakceptowanie niepewności, jako nieodłącznego elementu życia, zaprzestanie walki, zachowanie spokoju oraz uświadomienie sobie, że pojawił się problem, który należy rozwiązać. Nie uciekniemy przed nim, potrzebujemy znaleźć energię, aby stawić mu czoła.

2. Przypatrz się swoim niepokojom i temu jak reagujesz w sytuacjach stresowych

Nasze niepokoje nie ograniczają się bynajmniej do wielkich życiowych problemów. Źródłem największych stresów często bywają nasze reakcje na drobne, niezbyt istotne wydarzenia, które w ten czy inny sposób zagrażają naszemu „poczuciu kontroli”. Może to być awaria samochodu w chwili, kiedy gdzieś się spieszymy, dzieci, które nie słuchają nas po raz dziesiąty w ciągu dziesięciu minut, za długie kolejki do kasy w markecie lub banku. Aby nie działać wtedy automatycznie złością, agresją i lękiem musimy nauczyć się być uważni na to, co się rozgrywa z nami Tu i TERAZ.

Kiedy mamy świadomość, możemy zmienić to, co zmienić się da a to, na co nie mamy wpływu, możemy „odpuścić”. Wszyscy pogodziliśmy się z tym, że nikt nie jest w stanie zapanować nad pogodą. Dobrzy żeglarze uczą się ją dobrze rozpoznawać i szanować jej potęgę. Jeśli to możliwe unikają burz, ale gdy im się przytrafi sztorm, wiedzą, kiedy zwinąć żagle, zamknąć luki i przeczekać, kontrolując to, co się da kontrolować, odpuszczając całą resztę. Aby nabyć takie umiejętności i umieć je wykorzystać, potrzebne są szkolenia, praktyka i mnóstwo własnych doświadczeń. Rozwijanie umiejętności stawiania czoła trudnościom i skutecznego radzenia sobie w rozmaitych „warunkach pogodowych” to właśnie sztuka świadomego życia.

Jeśli z większą dozą uważności przypatrzymy się naszym destrukcyjnym myślom, może pojawi się ciekawość zamiast lęku i zdecydujemy się sprawdzić, co jest za zamkniętymi drzwiami ? Tyle twórczej energii wycofujemy z naszego życia powstrzymując się przed działaniem, właśnie ze względu na różnego rodzaju nierealne lęki. Nie żyjemy „pełną piersią” rezygnujemy przez lęk z wielu ciekawych doświadczeń. A może to dobry moment, aby sobie przypomnieć, że zostaliśmy sowicie wyposażeni przez Boga (Siłę Stwórczą) w zasoby, talenty, umiejętności i pomysły, aby stawić czoła NOWEMU. Wiara wzmacnia nasze siły i buduje zaufanie, że sobie poradzimy. Jesteśmy powołani do życia w spokoju i radości, miejmy tego świadomość, kiedy pojawi się lęk. Stawmy mu czoło i powiedzmy: „widzę cię, nie jesteś prawdziwy, przyszedłeś mnie przestraszyć i zatrzymać a ja chcę iść”.

Kiedy już raz spróbujemy w ten sposób potraktować lęk i kiedy uświadomimy sobie negatywne myśli, które z tym lękiem idą w parze, możemy użyć odwagi dokonując wyborów. Kiedy to odwaga a nie lęk kieruje naszym życiem, możemy z ręką na sercu powiedzieć: żyję!

Autorka jest ambasadorem kampanii społecznej: Żyję Świadomie

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: Pixabay License

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
IXMET
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.