Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Aż tu nagle, niespodziewanie…

2 marca 2019
Autor: prof. Zbigniew Królicki

Medzycyna naturalna: Jak zmotywować się do działania, gdy niebo nad głowa zamienia się nagle w gradową chmurę? Kiedy zamiast horyzontu niespodziewanie mamy przed oczami ścianę i żadnej, choćby najmniejszej perspektywy? Gdy w życiu następują wydarzenia nad którymi nie jesteśmy w stanie zapanować? To, na co stawialiśmy, zawaliło się. To, czemu się poświęcaliśmy, okazało się bez sensu.

Szkoda czasu na walkę o przeszłość

Nagle przychodzi wiadomość o nieuleczalnej chorobie, umiera ktoś z rodziny, porzuca nas partner, firma w której pracujemy, bankrutuje i jesteśmy bez pracy i środków do życia. Wspólnik nas okradł i uciekł zostawiając długi. Przypomnijcie sobie, kiedy ostatnio użyliście słów: aż tu nagle, niespodziewanie, ku zaskoczeniu wszystkich. Starożytni Chińczycy mawiali, że w życiu nie ma czegoś takiego. Nie ma: nagle niespodziewanie, nieprzewidzianie. Nie ma przypadków i nic nie dzieje się samo.

Jak to? Przecież to właśnie mnie spotkało - oburzy się ktoś. Tak, spotkało, ale na pewno nie nagle. Działo się tak od dawna, ale tego nie widzieliśmy, tolerowaliśmy, było nam z tym wygodnie. Daliśmy na tę systematyczną stratę wewnętrzne przyzwolenie.

To nie jest tak, że partner nagle przestał kochać. On nie kocha od dawna, dzisiaj tylko o tym poinformował i zażądał rozwodu. To nie prawda, że choroba przyszła nagle. Była wcześniej, ale udajemy ślepych i głuchych na objawy, niedomagania. Od wielu lat nie dbając o siebie.

Nie daj się bezsilności

Wspólnik nie okradł nagle. On okradał od wielu lat, a tylko dzisiaj oświadczył, że przywłaszczał sobie pieniądze na podatki. Firma nie płaci VAT-u od 5 lat, a ponieważ jutro ma być kontrola finansowa, to on znika.
W takiej właśnie chwili czujemy wielką bezsilność, bo nic co teraz moglibyśmy zrobić, nie jest w stanie odwrócić tych wydarzeń.

A gdzie jest powiedziane, że coś musi się: odmienić, odwrócić, odbudować? Dlaczego oczekujmy, że partner z powrotem zacznie kochać, firma stanie na nogi i będzie zatrudniać a wspólnik poczuje wyrzuty sumienia, odda pieniądze i spłaci długi? Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że jest to raczej mało prawdopodobne? Nie ma sensu trzymać „otwartych drzwi”, bo przeszłość nimi nie wejdzie. Ale zupełnie realne jest coś innego. No właśnie INNEGO. Może to, co się w tej chwili dzieje, jest niepowtarzalną szansą, aby zacząć coś zupełnie nowego i otworzyć zupełnie „nowe drzwi” - drzwi do przyszłości? Wiem, brzmi to bardzo abstrakcyjnie - ale jest możliwe.

Czas odmienić życie

Jestem pewien, że doświadczyliście w życiu takich sytuacji. Robiliście wszystko co możliwe, aby odzyskać pracę, naprawić związek, uratować firmę i żadne z tych działań nie przynosiło spodziewanych rezultatów. Jednak po pewnym czasie każdy staje na nogi i odzyskuje równowagę. Ba, nawet odnosi spektakularne sukcesy. Gdy teraz z perspektywy czasu patrzycie na tamte problemy zauważacie, że ówczesne działania miały na celu odbudowanie utraconych pozycji. Liczyliście, że coś się odmieni, ale tak naprawdę chodziło o powrót tego, co było. Gdy zmieniliście strategię robiąc coś zupełnie nowego, kierując siły i energię w zupełnie nowych kierunkach pojawiło się szereg nowych możliwości, otworzyły się zupełnie nowe perspektywy.

Nie tylko pojawiły się sukcesy, ale najważniejsze: odeszły w niepamięć porażki i klęski. Świat wokół nie zmienił się. Jest taki sam. Niebo jest to samo i dzień wstaje tak jak poprzednio. Jednak jest inaczej, bo to wy inaczej o nim pomyśleliście, inaczej na niego spojrzeliście. Dramatyczne zdarzenie było motorem działania. Owszem doszliście do dna, ale po to, aby się odbić. Zostaliście zmuszeni, aby się cofnąć, jednak tylko po to, by wziąć rozbieg. Utrata pracy zmusza do poszukania nowej. Z pewnością udaje się taką znaleźć na dodatek: lepiej płatną, bliżej domu i z dużo sympatyczniejszymi ludźmi. Dzięki temu zaczyna być więcej czasu dla rodziny i dla was.

Porządek w życiu

Komu zdarzyło się usłyszeć wyrok od „lekarza jasnowidza”: „Zostało Panu/i trzy miesiące życia”? To być może zmobilizowało do zerwania z nałogiem, rzucenia toksycznej pracy, częstszego uśmiechania się i rozpoczęcia podróżowania po świecie. I tak od pięciu lat.

Poznaliście kogoś nowego i nagle okazało się, że związek ma sens wtedy, gdy razem jest wam lepiej, niż osobno. I wcale nie trzeba iść ciągle na kompromis żeby osiągnąć spokój, a kwiaty i miłość mogą pojawić się w domu nie tylko z okazji Dnia Kobiet.

Już wielcy filozofowie zauważyli, że każdy porządek, ład, w życiu człowieka – także to co niedobre i niekorzystne - opiera się na wewnętrznej zgodzie i przyzwoleniu. Choroba w której tkwimy, toksyczny związek, który kontynuujemy, niechciana i stresująca praca jest przez nas wewnętrznie akceptowana, przyjmowana w pakiecie z „dobrodziejstwem inwentarza”. Wiemy, że jest źle, że jest coś nie tak, ale dla świętego spokoju niech tak zostanie. Dla naszej podświadomości tak jest lepiej i wygodniej. Wszystko, co znamy jest lepsze od tego co nieznane.

Niech się wydarzy

Musi wydarzyć się „coś”, abyśmy rozumieli, że nasze nieszczęście, niepowodzenie, tragedia, której właśnie w tej chwili doświadczamy, nie jest czymś bezrefleksyjnym, oczywistym, danym przez naturę, Boga, przez los. Nie jest to bliżej nieokreślona „władza” czegoś lub kogoś nad nami. Przeciwnie zaczynamy rozumieć, że dzieje się tak dlatego, bo myśmy to przez wiele lat akceptowali, tolerowali, było nam z tym wygodnie. Może nawet czerpaliśmy z tego jakieś korzyści? Tak naprawdę zależy tylko od naszej wewnętrznej decyzji, czy temu porządkowi poddamy się dalej, czy nie.

Sądzę, że wielu z nas pamięta tę chwilę. Ten niezwykle ekscytujący moment w życiu, kiedy powiedzieliśmy sami do siebie STOP- wystarczy, dalej nie. Teraz będzie inaczej i to była najlepsza motywacja do zmiany.
Jeden z moich nauczycieli mawiał do mnie często: Jeżeli coś ci się w życiu nie udaje, ponosisz porażkę, coś tracisz, to pamiętaj – może Stwórca nie miał już siły patrzeć jak się męczysz i ma dla ciebie dużo lepszą, zupełnie nową propozycję?

Dlatego zawsze, w każdej sytuacji, pytaj sam siebie: Czego mogę się z tego nauczyć? Co to dla mnie znaczy? Co powinienem zrobić, aby było inaczej? I będzie inaczej.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: Pixabay License

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
ODIKW
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.