Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Szczególny urok przedwiośnia

11 marca 2019
Autor: Bogna Wernichowska

Czas w naturze budzącej się znów do życia, w malarstwie renesansowym wyobrażany przez postać młodziutkiej dziewczyny z pękiem pierwszych kwiatów w ręku, uchodził za pełen nadziei. W wierzeniach mieszkańców wielu krajów Europy można było wówczas pozbyć się rozmaitych kłopotów, zakończyć trudne sprawy, polepszyć wskutek kuracji stan zdrowia, a nawet – zyskać na urodzie.

Marzec, kiedy Słońce znajdowało się w znaku Ryb szczególnie sprzyjał zakończeniu długo ciągnących się sporów sądowych, a wyroki wówczas ogłoszone uchodziły za ostateczne i niepodważalne. Podobnie rzecz miała się z pozbyciem się długów i wykupem z lombardów zastawionych rzeczy – wielu obciążonych pożyczkami wierzyło, że jeśli w ostatnim miesiącu astronomicznego (i astrologicznego) roku spłacą swoje wierzytelności, unikną na przyszłość podobnych sytuacji. W renesansowych Włoszech był to wymagany prawem obowiązek – 20 marca, w przededniu pierwszego dni wiosny, kasy miejskie, kantory – nawet oficjalnie działający lichwiarze – żądali spłat. Według zapisków kronikarzy wielu zadłużonych obywateli pożyczało pieniądze od rodziny i przyjaciół licząc że bliskie osoby wykażą większą wyrozumiałość niż wierzyciele.

Skuteczne miały być też podejmowane wówczas kuracje lecznicze, a próby zerwania z rozmaitymi nałogami i złymi przyzwyczajeniami – częściej zakończone powodzeniem. Według wskazówek medycyny naturalnej uznawanych i dziś, dobrze było rozpocząć w czasie marcowego nowiu leczenie chorób wymagających oczyszczenia organizmu, dolegliwości skórnych, wiążących się z układem moczowym i trawiennym. (W tym roku marcowy nów przypada 17 marca). Kobiety chcące zapewnić sobie młody wygląd i jasną cerę poczynając od tego dnia przez dwa tygodnie wypijały co wieczór pucharek ziołowego wywaru z pokrzywy, mięty, bratków. Recepturę tą podają i współczesne poradniki zielarskie niekoniecznie wiążące stosowanie jej z okresem przedwiośnia.

W marcu niemal we wszystkich krajach Europy pojawiały się śpiewające ptaki. Szczególnie radośnie witano trele skowronka – ptaka w wierzeniach zarówno celtyckich, germańskich jak i słowiańskich uchodzącego za zwiastuna przedwiośnia i radosnych chwil. Widziano w nim też symbol złączenia ziemi z niebem, łaskawości Bożej i błogosławieństwa dla rozpoczynających rolnicze prace.

Skowronek zapowiadał też pomyślność wszelkich przedsięwzięć jakie zamierzało się podjąć w danym dniu – załatwień w urzędach, zakupów czy sprzedaży zwierząt gospodarskich czy przedmiotów większej wartości. Jeśli szybujący w przestworzach skowronek towarzyszył rodzinie niosącej dziecko do chrztu wróżono niemowlęciu że wyrośnie na człowieka pogodnego, cieszącego się zdrowiem i lubianego przez wszystkich. A jeśli jego głos rozlegał się podczas odprowadzania kogoś na wieczny spoczynek – uważano że dusza daje znać o szczęściu w niebiosach.
Wypatrywano też wzejścia pierwszych wiosennych kwiatków – przebiśniegów, pierwiosnków, fiołków. W krajach romańskich wierzono że jeśli wcześnie zakwitną w ogrodzie czy w pobliżu domu gdzie ktoś młody – zarówno panna jak i kawaler doszli do wieku gdy powinni znaleźć sobie kogoś do pary – rychło poznają właściwą osobę.

Małżonkom dotąd nie mającym potomstwa zapowiadały że jeszcze w tym roku zostaną rodzicami.
Kwitnącymi na przedwiośniu kwiatami zwiastującymi szczęście i dobro były fiołki. Symbolizowały stałość w uczuciach, prawdziwą miłość, dobroć i skromność, jak również subtelność uczuć. Poza różą żaden kwiat nie doczekał się tylu poetyckich utworów opiewających jego urok. Wierzono że zapach fiołków odpędza smutne myśli i zsyła miłe sny. Stąd, poczynając od średniowiecza, aptekarze i perfumiarze starali się uzyskać pachnidła o takiej właśnie nucie zapachowej, a także fiołkową pomadę do włosów używaną przez młodych, pragnących się podobać mężczyzn.

Jeśli Wielkanoc przypadała wcześnie, a poprzedzający ją tydzień – jeszcze w marcu (tak jest w tym roku), dążący do pełni Księżyc sprzyjał poszukiwaczom złóż drogocennych kruszców i źródeł leczniczej wody. Różdżka sporządzona z leszczynowego pręta ściętego przed świtem którejś z nocy wielkiego tygodnia niezawodnie doprowadzić miała swego właściciela do miejsca gdzie wnętrze ziemi skrywało cenne minerały czy źródła wody.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
JAXPR
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.