Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Fenomen pamięci komórkowej

17 lutego 2019
Autor: Urszula Węgrzyk

Medycyna naturalna: Twórcami mikrokinezyterapii, niezwykle oryginalnej metody leczenia są dwaj francuscy fizjoterapeuci: Daniel Grosjean i Patrice Benini Sama nazwa to połączenie słów: micro - mały, kinesi - ruch, therapie - leczenie. Stąd bardzo często określa się tę metodę, jako leczenie małym ruchem.

„Doktor” dociekliwy

Chodzi o to, aby ustalić przyczyny dolegliwości czy choroby, uwzględniając czynniki emocjonalne. Kiedy bolą nas plecy, to idziemy do lekarza, który podejmuje decyzję, jakie tabletki przeciwbólowe będą najskuteczniejsze, ewentualnie zastanowi się jeszcze nad rehabilitacją. A mikrokinezyterepeuta, jest niezwykle dociekliwy. Stara się dotrzeć do odległych w czasie sytuacji, które spowodowały ten ból. To może być zadawniony szok emocjonalny, o którym już nie pamiętamy, czy napięta tkanka mięśniowa. Możliwości jest sporo.

Mało wiedziałam o tej metodzie leczenia, ale zafrapowała mnie wypowiedź młodego człowieka, terapeuty manualnego, absolwenta katowickiego AWF-u. Grzegorza Kowalskiego dyplomowanego terapeuty mikrokinezyterapii, którego pasją stała się psychosomatyka, czyli wpływ czynników emocjonalnych na dolegliwości fizyczne. Najpierw opowiedział mi o tym, jak wygląda taki zabieg i dlaczego pomaga pacjentowi. Poprosiłam go o zademonstrowanie tej metody na bliskiej mi osobie, wiekowej już ciotce Jadwidze.

Leczenie małym ruchem

Oprócz licznych dolegliwości związanych z wiekiem cierpiała na dziwne stany lękowe. Mieszkała sama w pięknym domu, w urokliwej miejscowości. Gdy tylko jej sublokatorzy wyjeżdżali na parę dni, ściągała mnie tam z lęku przed samotnością. Nie będę ukrywać, że było to uciążliwe.

Młody człowiek, który widział moją ciotkę po raz pierwszy, stosując leczenie małym ruchem, relacjonował różne, odległe w czasie okresy jej życia, które miały wpływ na jej obecną kondycję psychiczną. Określił także perfekcyjnie daty urazów, jakich doznała. Obecnie, co najistotniejsze, jej stany lękowe to już zamierzchła przeszłość.
Potem jeszcze kilka razy obserwowałam te niepozorne wręcz zabiegi mikrokinezyterapii. Niepozorne, gdyż wystarczy delikatny dotyk przez cienkie ubranie. Terapeuta, którego porównałabym do tropiciela blizn patogennych ustala przyczynę zablokowania tkanki i podejmuje działanie.

Głęboko w ciele

Można to w prosty sposób wytłumaczyć. Pewne grupy komórek ciała, mimo, że są daleko od siebie, są ze sobą ściśle powiązane. Te znajdujące się głęboko w ciele, mają swoją reprezentację na jego powierzchni. Ponieważ mikrokinezyterapia korzysta z doświadczeń embiorologii, to nic dziwnego w tym, że możliwe jest leczenie struktur znajdujących się wewnątrz organizmu lub zaburzeń strefy emocjonalnej, właśnie poprzez pracę z ciałem.

To jednak nie wszystko. W tej terapii wykorzystywany jest fenomen pamięci komórkowej. Wszystkie negatywne przeżycia, zdarzenia, silne emocje, urazy, wstrząsy, choroby, wypadki, złamania, to wszystko niczym na komputerowym dysku zapisane jest w pamięci komórek ciała. Niestety, nie ma cudownej gumki, która by je wymazała z naszej pamięci, nie funkcjonuje tu komputerowy klawisz „delete”, ale… można je odblokować dzięki odpowiedniej korekcie. Bowiem mikrokinezyterapia, zakłada, że zakodowane informacje (nawet te w zarodku ludzkim), można odblokować.

Wzmacnia odporność

We Francji usługi mikrokinezyterapii objęte są ubezpieczeniem zdrowotnym. Dużym powodzeniem cieszy się także w USA, Rosji i Ukrainie. Może warto by pomyśleć o tym, aby wprowadzić ją na akademickie studia medyczne w Polsce. Jest tania, a oprócz tego pozwala: wzmocnić odporność immunologiczną człowieka, zmniejszyć, objawy alergii, poprawić relacje emocjonalne z samym sobą, usunąć stres, zwalczyć depresję, przyspieszyć rekonwalescencję i rehabilitację po operacjach, wykluczyć z organizmu zanieczyszczenia toksyczne, wirusowe a nawet promieniotwórcze.

Tę metodę na Śląsku, w Chorzowie stosuje Grzegorz Kowalski. W Polsce jest raptem kilka osób (fizjoterapuci, lekarze medycyny i osteopaci), używających ją w procesie leczenia. Zabieg trwa 20 - 45 minut, wszystko zależy od tego, ile tkanek jest zablokowanych. Potem dochodzi do eliminacji powiązanych z sobą śladów zaburzeń, które blokują nasze komórki. Co istotne: nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania zabiegów mikrokinezyterapii, ani skutków ubocznych. Może być z powodzeniem stosowana razem z innymi metodami leczenia.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
KVNFE
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.