Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Zgoda na rzeczywistość

27 lutego 2019
Autor: Beata Paterska

„Przyjmij to, co jest.
Niestety nie potrafię. Jestem oburzony i zły z powodu tego, co się stało.
Więc przyjmij to, co czujesz.
Przyjąć to, że jestem wściekły i poirytowany? Zaakceptować to, że nie potrafię zaakceptować?
Tak. Wnieś akceptację w swój brak akceptacji. Wnieś poddanie w swe nie-poddanie i zobacz wtedy, co się wydarzy.”
Eckhart Tolle „Mowa ciszy”

Czym jest zgoda?

Zgoda na okoliczności i przyjęcie naszej sytuacji, jaka by nie była, jest potężnym narzędziem transformacji. Tam, gdzie wcześniej był opór, zmagania z rzeczywistością i daremne próby jej zmiany, wkracza teraz spokój i poddanie. To poddanie nie jest porażką, ono jest mądrością, która rozpoznała swe ludzkie ograniczenia i zwróciła się w stronę większej Mocy. Niejednokrotnie jest to zgoda poprzez łzy i westchnienia duszy. To zaprzestanie opowiadania historii wokół tego, co się wydarzyło. To koniec pytań w stylu: dlaczego mi się to przytrafia?
Zgoda jest poddaniem się temu, co jest: okolicznościom, uczuciom, problemom, statusowi finansowemu, pracy, zdrowiu, kontaktom z innymi ludźmi, opóźnianiu się naszych marzeń. Zanim będziemy mogli cokolwiek zmienić w życiu, musimy zrozumieć, że od tego trzeba zacząć. Jakąkolwiek masz teraz w życiu sytuację, przyjmij ją - czytamy w „Ścieżce prostej obfitości” Sarah Ban Breathnach.

Proces przemian

Gdy rezygnujemy z oporu i walki wobec tego, co i tak jest obecne w naszym życiu, dopuszczamy, by zaczął się uzdrawiający proces przemiany. Najpierw w naszym wnętrzu. Przestajemy utożsamiać się z naszym osądem zdarzenia, siebie, innych. Wyzwalamy się z identyfikacji z myślami i emocjami odnośnie tej sytuacji, co pozwala przyjść rozwiązaniu z wyższego poziomu świadomości. Wiele osób nazywa ten stan pokojem, który przekracza zrozumienie.

Godząc się z tym, co jest, niezależnie czy jest to stan naszego zdrowia, stan konta czy sytuacja rodzinna, na praktycznym poziomie zyskujemy pewną łagodność i otwartość. Znów potrafimy powiedzieć życiu, Bogu tak. By za chwilę zapytać: którędy Panie? Prowadź. Będzie dobrze. Jesteśmy gotowi, by iść dalej. Zgoda przynosi ulgę i odprężenie, jakby z czajnika uszedł nadmiar pary. Zgoda na rzeczywistość przemienia też nasze wzorce energetyczne. Objawia się to, co teraz jest możliwe, jakieś ukryte w tym dobro i ziarno Łaski.

Błogosławić okoliczności

Po zaakceptowaniu okoliczności, które są naszym udziałem, bez względu na to, jakie są, musimy nauczyć się je błogosławić. Błogosławić nie znaczy aprobować, zgadzać się z kimś lub chcieć doświadczać bolesnych rzeczy. Błogosławić znaczy zawiesić przynajmniej chwilowo nasz osąd ludzi i sytuacji. Błogosławić to pamiętać, że każdy jest wypełnioną światłem czystą duszą. Błędy biorą się z ego, niewiedzy, braku świadomości.
Błogosławieństwo jest wyzwoleniem. Jest starożytnym sekretem uwalniającym od cierpienia. Gdy błogosławimy ludzi i sytuacje przyczyniające się do naszego cierpienia, na chwilę, chociażby jedną nanosekundę, zawieszamy cierpienie i zastępujemy je innym uczuciem, co otwiera drzwi do uzdrowienia.
Gregg Braden w książce „ Tajemnice zagubionej modlitwy” radzi, by w obliczu żalu, bólu i straty pobłogosławić osobę cierpiącą, przyczynę i świadków cierpienia. - To uczucia są modlitwą – mówi. - A Boska Matryca odwzorowuje to, co czujemy wewnątrz. Wprowadzenie, chociaż na chwilę do serca pokoju przynosi życie, bo wynikiem modlitwy jest życie.

Błogosławieństwo codzienna praktyka

Nie czekajmy z błogosławieniem naszej codzienności, aż pojawią się trudne lekcje. Nauczmy się na bieżąco błogosławić nasze poranki, pracę, spotkania z ludźmi, wieczory, wyzwania dnia codziennego. Dziękujmy za wszystkie okoliczności naszego życia, bądźmy prawdziwie wdzięczni za już otrzymane dobro i to, które stanie się naszym udziałem, gdy wprawimy się w sztuce błogosławienia.

Pamiętajmy o przestrodze Emmet Fox: „Błogosław rzecz, a ona cię pobłogosławi. Przeklnij ją, a ona przeklnie ciebie… Jeśli pobłogosławisz sytuację, nie będzie miała siły cię zranić, a nawet przez jakiś czas będzie ci sprawiać kłopoty, gdy ją szczerze pobłogosławisz, stopniowo zblednie.”

Błogosławiąc uczymy się przyjmować lekcje życia z lekkim sercem. Kluczem okazuje się zanurzenie się w wyzwaniach życiowych, lecz bez zatracania się w nich i z wiedzą, że nadejdzie lepsze jutro.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
VXOGE
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.