Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Lek na migrenę znajdziesz w ogródku

3 lutego 2019
Autor: Zbigniew T. Nowak

Według najnowszych statystyk, na migrenę mogą cierpieć w Polsce nawet 4 miliony ludzi, natomiast na świecie 324 miliony. Co ciekawe 75 proc. chorych stanowią kobiety. 40 proc. polskich pacjentów odczuwa od dwóch do czterech ataków tego schorzenia w ciągu miesiąca. Bywają i przypadki, gdzie migrena nie odpuszcza nawet 15 dni w miesiącu!

Złocień maruna – odkryta na nowo

Wychodząc naprzeciw pacjentom cierpiącym na bóle migrenowe, naukowcy usilnie zaczęli poszukiwać leków w aptece natury, bądź przebadali dokładniej już te, które były wykorzystywane od dawna i uchodziły za bezpieczne w stosowaniu. W ostatnim czasie dobrą sławą w zapobieganiu i leczeniu bólom migrenowym cieszy się złocień maruna Chrysanthemum parthenium.

Pamiętam dobrze taki czas, a było to w latach 80. XX wieku, kiedy złocień maruna rósł całymi kępami prawie w każdym ogródku. Nikt go tam nie wysiewał, sam się rozsiewał, zdobiąc ogród przez całe lato. W zasadzie jest to roślina wieloletnia, ale krótkowieczna (żyje 2-3 lata). Zazwyczaj jednak traktuje się ją jako roślinę jednoroczną, bo zakwita już w pierwszym roku po wysianiu. Tworzy dość zwarty pokrój i osiąga wysokość mniej więcej 20 -30 cm (choć są i odmiany dużo wyższe – do 60-70 cm). Liście ma jasnozielone lub jasnoszarozielone, pierzastosieczne. Kwiatostany złocienia maruny mają kształt koszyczka. W nim znajdują się brzeżne kwiaty języczkowate – w kolorze białym lub kremowobiałym i środkowe – rurkowate o zabarwieniu złotożółtym. Wyglądem mogą przypominać koszyczki kwiatowe rumianku pospolitego, ale ich kwiaty języczkowate są zdecydowanie krótsze i nie są podwinięte do dołu (jak u tego drugiego).

W ostatnim czasie wyhodowano także odmiany maruny typowo ozdobne – mające koszyczki kwiatowe pełne lub półpełne – bardzo dekoracyjne, kwitnące od końca czerwca do schyłku lata. Cała roślina wydaje po lekkim roztarciu przyjemny balsamiczny zapach (przypominający wrotycz). Złocień maruna nie ma wyjątkowych wymagań – rośnie dobrze nawet na glebach piaszczystych, mało urodzajnych. Dobrze znosi nawet suszę. Najlepiej kwitnie, gdy posadzi się ją w pełnym słońcu, ale dobrze znosi także niewielki półcień.

Interesująca roślina

Złocień maruna to roślina zazwyczaj uprawiana dla ozdoby, niekiedy jednak dziczeje i można ją spotkać gdzieś na piaszczystych rumowiskach, niewielkich pagórkach, przychaciach.

W ziołolecznictwie wykorzystuje się ziele złocienia maruny, które zbiera się zaraz na początku kwitnienia roślin, co zwykle przypada na koniec czerwca lub początek lipca (zależy od pogody). Ścina się ostrym nożem lub sekatorem całe rośliny na wysokości mniej więcej 20 cm od góry, następnie rozkłada cienką warstwą najlepiej na tekturowych tackach lub wiąże w niewielkie pęczki i suszy w pomieszczeniach wystarczająco przewiewnych i ciepłych (nigdy nie na słońcu!). Po wysuszeniu ziele dobrze jest rozkruszyć i od razu umieścić w suchych i szczelnych pojemnikach. Prawidłowo wysuszony surowiec leczniczy powinien mieć jasnozielone zabarwienie i wyraźny balsamiczny (przyjemny) aromat.

Naukowcy w ostatnim czasie zgłębili skład chemiczny ziela złocienia maruny i okazało się, że zawiera ono bardzo wiele interesujących związków leczniczych. Wśród nich na uwagę zasługują laktony seskwiterpenowe, a przede wszystkim ich główny składnik partenolid. Roślina ta ma jeszcze germakranolidy, eudesmanolidy, gwajanolidy, cenne flawonoidy (m.in. apigeninę i luteolinę) oraz olejek lotny (3-8 proc).

Znany od antycznego Rzymu

Dobroczynne działanie złocienia maruny w przypadku ludzi zmagających się z migreną nie jest niczym nowym w medycynie. Zalecał ją już w bólach głowy antyczny medyk Dioskurides (lekarz Nerona i Wespazjana). Roślina ta była także bardzo popularna w uśmierzaniu bólów głowy w Anglii. Z zapisków wiadomo, że aplikowali ją tu wybitni lekarze i zielarze już w XVII wieku.

Na ten temat przeprowadzono na świecie także wiele badań naukowych. Jako pierwszy przydatność w leczeniu i profilaktyce migreny potwierdził w 1985 roku badacz o nazwisku Johnson. Taką skuteczność potwierdziły jeszcze inne testy kliniczne przeprowadzone w latach późniejszych. Sam mechanizm działania złocienia maruny w migrenie z medycznego punktu widzenia nie jest jeszcze bardzo dokładnie poznany. Wiadomo natomiast, że związki lecznicze zawarte w tej roślinie wykazują nieocenione działanie przeciwzapalne, gdyż hamują wytwarzanie w organizmie mediatorów stanu zapalnego – histaminy i prostaglandyn. Ponadto wpływają rozluźniająco na mięśnie gładkie, co ma także istotne znaczenie na nasilenie bólów migrenowych.

Z licznych badań klinicznych wynika, że np. zastosowanie przez 6 tygodni u osób zmagających się z migreną leków zawierających wyciąg ze złocienia maruny i kory wierzby zmniejszyło liczbę napadów migreny o 57,2 proc., natomiast po 12 tygodniach ich zażywania – napady te zmniejszyły się o 61,7 proc.. Podczas testów odnotowano poza tym, że pacjenci odczuwali znaczne zmniejszenie samego nasilenia bólu i czasu jego trwania.

Łączony z imbirem

Korzystne działanie w leczeniu i zapobieganiu atakom migreny osiągano także, gdy wyciąg ze złocienia maruny łączono z wyciągiem z kłącza imbiru. Taki lek wykazywał najlepszą skuteczność w przerwaniu początkowego stadium ataku migreny u osób, u których obserwowano pojawienie się najpierw bólu o słabszym nasileniu.
Trzeba jednak zaznaczyć, że zastosowanie samego wyciągu ze świeżych lub ususzonych roślin złocienia wykazuje również dobroczynne działanie niosące ulgę w migrenie i innych bólach głowy (w Anglii powszechnie zalecano w takich dolegliwościach żucie świeżych liści tej rośliny).

Złocień maruny przydaje się jeszcze w kojeniu innych bólów, np. wywołanych reumatyzmem, artretyzmem, zaburzeniami menstruacyjnymi u kobiet. Pomaga obniżyć gorączkę – stąd już dawno roślinę tę nazywano średniowieczną aspiryną. Kiedyś po moim wykładzie na Uniwersytecie Trzeciego Wieku podeszła do mnie starsza pani, która opowiadała, jak w czasach jej dzieciństwa z wielką skutecznością złocieniem maruną leczono wszystkie dolegliwości towarzyszące przeziębieniu czy grypie.

Warto dodać, że złocień maruna wykazuje ponadto działanie przeciwnowotworowe i broni przed zakrzepami krwi, co udowodniono naukowo.

Kto nie powinien tych leków?

Trzeba na wstępie powiedzieć, że złocień maruna dopiero od niedawna przechodzi renesans w medycynie, dlatego nie jest jeszcze dokładnie przebadany od strony przeciwwskazań. Opierając się jednak na dostępnej piśmiennictwie medycznym leków z tej rośliny nie powinno się podawać małym dzieciom, kobietom ciężarnym i karmiącym matkom oraz osobom uczulonym na jej główny składnik - partenolid, co może mieć też związek (ale wcale nie musi) ze skłonnością do uczuleń na rośliny lecznicze z rodziny astrowatych (Asteraceae, dawniej Compositae - złożonych).

Lek hamujący napady migreny

Składniki:
1 łyżka ususzonego, sproszkowanego ziela złocienia maruny,
1 szklanka wrzątku.
Przygotowanie:
Zioła zalać wrzątkiem i parzyć pod przykryciem około 20-30 minut. Następnie dobrze wymieszać i odcedzić.
Stosowanie:
Pić jeszcze ciepły napar 1 raz dziennie w kuracji zapobiegającej atakom bólów migrenowych i bólów głowy innego pochodzenia, np. na 2-3 godziny przed udaniem się do snu. W przypadku wystąpienia już takich bólów, dawkę naparu można zwiększyć do 2 szklanek naparu w ciągu dnia, które zaleca się zastosować w równych odstępach czasu między posiłkami.
Dla spotęgowania działania przeciwbólowego i przy bardzo nasilonych bólach głowy, podczas przygotowywania naparu do 1 łyżki ziela złocienia maruny można dodać ¼ łyżeczki sproszkowanego kłącza imbiru.
Pożytek dla zdrowia:
Lek według takiej receptury zdecydowanie oddala i łagodzi ból wywołany atakiem migreny, a także zmniejsza także częstotliwość tych ataków. Jest pomocny w bólach głowy także o innym podłożu.

***
Powszechnie, aby opanować ból towarzyszący tej przypadłości, ludzie w zasadzie sięgają po często reklamowane środki, które zarejestrowane są jako niesteroidowe leki przeciwzapalne, a więc o działaniu przeciwbólowym. Stosowanie ich na własną rękę, bez konsultacji lekarza neurologa i bez wykonania specjalistycznych badań może poważnie zaszkodzić zdrowiu. Dlatego wydałem nową książkę „Nie lecz się reklamami leków”, gdzie napisałem o ubocznym działaniu natrętnie reklamowanych medykamentów i gdzie przede wszystkim podpowiadam - jak leki syntetyczne zastąpić tanimi środkami z apteki przyrody lub które można mieć dosłownie za darmo.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
SIVOB
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.