Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Miesiąc anielskich słów, czyli co z tym przeklinaniem

5 stycznia 2019
Autor: Nina Grella

Jakiś czas temu minęła mnie na ruchliwej katowickiej ulicy dorodna para trzydziestolatków. Kątem oka zauważyłam, że dziewczyna to prawdziwa piękność. Gęste falujące hebanowe włosy, ogromne smoliste oczy, szlachetne rysy. Do tego figura modelki, podkreślona super kreacją. Jej towarzysz, dobrze zbudowany brunet, żywa reklama siłowni, maskował przerosty mięśni doskonałym krojem spodni i pięknej skórzanej kurtki. Młodzi, urodziwi, zamożni... Po prostu dzieci szczęścia!

Przyśpieszyłam kroku, aby im się lepiej przyjrzeć. I zdębiałam. Milczący dotąd młodzian, zaczął nagle podniesionym głosem opowiadać dziewczynie o swoich kłopotach. Takiego steku wulgaryzmów nie słyszałam dotąd nigdy. Nie uświadamiając sobie nawet, że coś mówię, westchnęłam:

- Matko Boska!...

Osiłek odwrócił się i warknął:

- Coś się k...a nie podoba? To spie..laj na drugą stronę ulicy!

Widok jego wykrzywionej nienawiścią twarzy dosłownie mnie sparaliżował. Stanęłam, jak wbita w ziemię.
Wulgaryzmami ociekają nasze ulice, stadiony, autobusy, tramwaje, parki, skwery itd. Mój ogród graniczy z ulicą, przez którą przechodzi w drodze do i ze szkoły wielu uczniów, a także wielu studentów, mieszkańców miasteczka akademickiego, które od lat funkcjonuje w naszej dzielnicy. Uszy więdną, jak mawiała moja mama, gdy słyszy się ich rozmowy. Słowo na k. to najpopularniejszy przerywnik oddechowy. I to nie tylko w ustach chłopaków. Także dziewczyny klną ile wlezie. Czasem nie wytrzymuję i reaguję w swoim stylu, np. mówiąc z uśmiechem:

- Takie śliczne, młode dziewczyny (tacy piękni, młodzi dżentelmeni), a tak brzydko mówią.... A oni, też uśmiechając się do mnie, przekonują, że to nic złego.

To chyba rodzaj szpanu. Bardzo niebezpiecznego szpanu. Nie wierzycie? Sięgnijcie więc po niewielką rozmiarami, ale bardzo przekonywającą książeczkę, wydana przez białostockie Studio Astropsychologii - "Anielskie słowa". Napisali ją wspólnie psycholog, a zarazem autorka wielu bestsellerów o aniołach, Doreen Virtue oraz jej syn metafizyk (w piątym pokoleniu!), Grant Virtue. Ten podręcznik, bo tak zaszeregowali go autorzy, powinien znaleźć się w każdej szkole i w każdym domu, w którym są dzieci. Doreen i Grant odkryli, bowiem, przypadkowo zresztą, różnicę energetyczną, jaka dzieli słowa dobre i złe. Skojarzyli to z odkryciem japońskiego naukowca, Masaru Emoto, który badał wpływ pięknej muzyki i dobrych słów na tworzenie się przepięknych kryształów w zamarzającej wodzie. "Piekielna" muzyka i złe słowa tworzyły układy ponure i przygnębiające.

Na motto swojego podręcznika jego autorzy wybrali przesłanie:

"Miłe słowa są jak plaster miodu, słodyczą dla duszy i lekarstwem dla ciała".

Owe miłe słowa, w książeczce Virtue`ów określane są mianem słów anielskich. Wzbogacają nasz organizm o dobrą, życiodajną energię, podczas gdy słowa złe pozbawiają nas energii i otwierają wrota chorobom. Podobnie zresztą działają dobre i złe myśli. Czuję to od dawna, dlatego nieustannie namawiam wszystkich nie tylko do cenzurowania słów, ale także swoich myśli.

A które to są owe dobre, anielskie słowa? Mamy ich ogromna ilość, na pewno więcej niż słów złych. Te dobre to miłość, zgoda, uczciwość, honor, spokój, bezpieczeństwo, życzliwość, zdrowie, radość, hojność, przyjaźń, współczucie i wiele, wiele innych. Znajdziecie je w polecanej przeze mnie książeczce. Jej autorzy zapewniają:
Pisanie i wypowiadanie na głos oraz w myślach pozytywnych słów o wysokich wibracjach naprawdę dodaje energii! Aby podnieść swój poziom energetyczny używaj pozytywnych słów jak najczęściej.

Wysoka energia pomaga w urzeczywistnieniu intencji i celów. Inspiruje i dodaje sił we wszystkim, co robisz. Umożliwia także efektywne gospodarowanie czasem, ponieważ motywuje do produktywnego działania.
Pozytywne słowa są dostępne od zaraz i to całkowicie za darmo. Używanie ich to najrozsądniejsza taktyka.
Przekonała się o tym znajoma autorów podręcznika, pani imieniem Sharon. Łatwo wpadała w złość i zawsze w tym stanie po cichu klęła, używając do tego słowa na k. Zauważyła jednak, że w takich chwilach podnosi się jej ciśnienie krwi i traci energię. Postanowiła wreszcie zamienić k. na zwrot "Bądź szczęśliwa". Niemal natychmiast przestała mieć kłopoty z ciśnieniem i zapomniała co to nierównowaga emocjonalna.

W tej uroczej, pełnej optymizmu książeczce znajdziecie wiele dowodów na to, że anielskie słowa sprzyjają spełnianiu marzeń, ale zawiera ona także niepodważalne dowody na to, że słowa złe mogą zniszczyć nasze życie.

Dzieci, które nie słyszą w domu słów miłości, aprobaty i podziwu, mają znacznie mniejsze szanse na życiowy sukces niż te, które rosną w atmosferze czułości i akceptacji. Pacjenci, do których personel szpitalny odnosi się negatywnie, dotkliwiej cierpią (stają się nadwrażliwi na ból), dłużej chorują, częściej miewają komplikacje. Złe skutki przynosi także czytanie książek i prasy lubujących się w przedstawianiu dramatów, klęsk, nieszczęść i zbrodni.

Fatalne skutki niesie oglądanie horrorów, filmów o przemocy, zbrodniach i ciemnych stronach naszej rzeczywistości. Wszystko to ową ciemną stronę życia umacnia i rozszerza. Osobiście uciekam od ludzi, którzy wiecznie narzekają, z niczego nie są zadowoleni, przepowiadają klęski, koniec świata itp. bzdury. Louisa L. Hay stosuje w takiej sytuacji afirmację: "To może być prawdą dla ciebie, ale nie jest prawdą dla mnie". Zdaniem Doreen i Granta anielskimi słowami możemy uratować naszą planetę - Ziemię. W apelu kończącym książkę piszą:
Używajmy więc wzmacniających i uzdrawiających słów, służących naszej wspólnej misji tworzenia zdrowej planety pełnej dostatku, spokoju i miłości, dostępnych dla wszystkich.

Na zakończenie jeszcze jedna ich dobra rada:

"Wraz z moimi przyjaciółmi i rodziną - wyznaje Doreen - wspieramy się w naszej wspólnej decyzji używania pozytywnych słów. Wiemy, że wyrażanie się w sposób negatywny może prowadzić do doświadczania negatywnych wydarzeń. Każdemu jednak mogą się wyrwać słowa o negatywnym znaczeniu. Aby odwrócić wpływ negatywnych zdań lub słów, trzeba wypowiedzieć (na głos lub w myślach): "Kasuję, oczyszczam, usuwam", co przypomina ponowne uruchomienie komputera.

Ja i moi bliscy stosujemy tę technikę, gdy któreś z nas wypowie negatywną afirmację. W ten sam sposób postępujemy z narzekaniem - gdy ktoś z nas wypowie takie słowa jak: "Zawsze przyciągam biedaków". Pozostali odpowiadają: "W przeszłości" Pomagamy uświadomić sobie nawzajem, że wzorzec, który funkcjonował w przeszłości, wcale nie musi przejawiać się w teraźniejszości. Zmieniając sposób opisywania naszych wzorców, czujemy przypływ mocy."

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
KNFJC
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Halina Jurkowska
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.