Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Siły i zamiary

11 grudnia 2018
Autor: Nina Grella

Wychowano mnie zgodnie o maksymą, która zawsze przyświecała Polakom:

Mierz siły na zamiary,

Nie zamiar podług sił.

Przekonanie, że chcieć to móc, tak głęboko weszło mi w krew, że wiele razy w życiu porywałam się na zadania absolutnie przerastające moje siły. Cięgi, jakie za to od życia zbierałam, pamiętam do dziś. To one przekonały mnie, że chcieć, nawet bardzo mocno, to nie wszystko. Trzeba jeszcze zdobyć się na konsekwencję w działaniu, nauczyć się niezatrzymywania w połowie drogi, niezrażania się trudnościami, nauczyć się korygowania planów w zależności od okoliczności i obniżania lotów, jeżli nie ma innego wyjścia.

Tej ważnej części sztuki życia nie wyniosłam jednakże z rodzinnego domu. Był na wskroś polski, a polska tradycja nie kocha kompromisów. U nas – zamiast realnie oceniać możliwości – skakało się do Elstery i tonęło z ułańska fantazją, bo honor był zawsze bardziej w cenie od zdrowego rozsądku.

Mimo dotkliwych lekcji, jakich nie szczędziła Polakom historia, kompromis nadal pozostaje dla nas nie tyle nawet umiejętnością niedocenianą, co lekceważoną. Pójdziemy raczej na dno, jak mąż i ona z popularnego wiersza „Golono, strzyżono”, niż ustąpimy przeciwnikom naszych racji.

O tych problemach dyskutujemy dość często podczas „szamańskich śród”. Staram się wówczas przekonywać uczestników spotkań do życiowej postawy praktykowanej przez wiele społeczeństw i nacji, a obcej naturze Polaków.

Najlapidarniej sformułował ją znany uczony kanadyjski, Hans Seyle, ujmując w zgrabny dwuwiersz:

Sięgaj zawsze, jak możesz najwyżej

Ale gdy walczysz na próżno, zstąp niżej.

Zstąp niżej, to znaczy skoryguj plany, dostosuj je do sił i możliwości, ale nie rezygnuj, nie rozkładaj bezradnie rąk, nie porzucaj dzieła w połowie drogi do celu – jak zwykło postępować wielu naszych rodaków.

Psychologowie społeczni twierdzą, że naszą narodową cechą jest skirtotymia – słomiany ogień zapału, zmienność nastrojów, brak systematyczności i dokładności w pracy.

Jeśli chcemy liczyć się jako naród i znaczyć coś jako państwo, musimy owe nie najlepsze cechy jak najrychlej przezwyciężyć. Skorygować ową zacytowaną na wstępie, pozornie tylko mobilizującą do działania, maksymę o siłach i zamiarach. Tyle przecież razy kazała nam ruszyć z motyką na słońce, rodząc gorzkie owoce niepowodzeń.

„Od każdego trzeba wymagać tego tylko, co jest w stanie zrobić – powiedział Król. – Władza opiera się przede wszystkim na rozsądku. Jeśli rozkażesz swojemu ludowi, by rzucił się do morza, zrobi rewolucję. Mam prawo żądać posłuszeństwa, bo moje rozkazy są rozsądne”.

Tak oto pouczał Małego Księcia władca asteroidu w uroczej opowiastce dla dorosłych i dzieci Antoine’a de Saint-Exupery. Ów mądry król wydawał tylko takie rozkazy, które mogły być realizowane i dlatego były realizowane. „Mały Książę” uczy wielu prostych, a zarazem uniwersalnych prawd. Uczy, jak kochać, jak przyjaźnić się, jak rozstawać... Uczy też, że każdy z nas musi czuć się odpowiedzialny za innych oraz za to, co robi.

Warto wracać do tej lektury teraz, gdy zdajemy się o owych najprostszych prawdach zapominać, a niekorzystne cechy Polaków plenią się niczym chwasty na łące.

 Tekst pochodzi z książki pt. Małe cuda codzienności

 

 

 

 

 

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Tagi:
Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
WKJZO
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.