Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Karty KIS - wszystko jest po coś

12 listopada 2018
Autor: BOŻENA STRYCHOWSKA

Każde doświadczenie graniczne, jest nieustającym procesem uczenia się siebie i szukania sensu życia ukrytego w trudnych wydarzeniach. Choroba uczy mnie czym jest życie - mawiał Wiktor Osiatyński. Mam takie wewnętrzne przekonanie, że wszystko jest po coś, a moja choroba nowotworowa to kotwica, która zatrzymała statek płynący po falach raz spokojnego, a raz wzburzonego życia.

Choroba – inspiracją?

Chorowanie, tak jak je teraz rozumiem, stało się jedynie pretekstem do rozmów z samą sobą oraz poszukiwania odpowiedzi na pytania, których wcześniej sobie nigdy nie zadawałam. To poszukiwanie odpowiedzi na wiele pytań zamknęło dużą przestrzeń we mnie, która funkcjonowała w obszarze – WIEM, a otworzyło drzwi do obszaru - ZASTANAWIAM SIĘ. Myślę, że uczenie się siebie może mieć miejsce, kiedy nasza ciekawość pokona strach, a nasza potrzeba odpowiedzi na pytanie: PO CO?, zostanie wypełniona odwagą do mierzenia się z własnymi trudnościami. Chorowanie zatrzymuje, bo w pośpiechu niewiele widać i słabo jest dostrzegalne to, co ważne.

Czy choroba może być znakiem, inspiracją, próbą zwrócenia uwagi na coś ważnego, co w biegu życia jest omijane? Co może pukać do drzwi, za którymi mieszka choroba? Jakie ważne znaczenia chce przekazać i czego nauczyć? Mam takie wrażenie, że choroba przyszła do mnie po to, abym się zatrzymała. Zajrzała do siebie i zapukała do drzwi swojego życia, usiadła na krzesełku i napiła się w spokoju herbaty. Ta intymna bliska relacja ze swoją częścią siebie, z którą dawno się nie spotkałam, stała się symbolem przełomowego momentu w moim życiu podczas choroby i zapoczątkowaniu nowej historii.

Czego się wtedy nauczyłam? Zachorowanie na raka jest momentem trudnym. Na własnej skórze przekonałam się, że w ciągu krótkiego czasu, życie może zmienić swój bieg o 180 stopni. To, co początkowo wydaje się dramatem, może doprowadzić do pozytywnej przemiany. A w zasadzie wszystko zaczęło się od jednej rozmowy, która zapoczątkowała powstanie całego projektu pod nazwą Karty KIS.

Pierwsze skojarzenie ze słowem np. BLISKOŚĆ. Tak brzmiało słowo, które leżąc w łóżku każdego dnia wysyłałam sms-em do kilkudziesięciu moich znajomych z prośbą o informację zwrotną. Inspiracją do wysyłania tych sms-ów, była jedna rozmowa, o której piszę w swojej książce.

Czego mnie jeszcze nauczyła choroba? Tego, że warto angażować się w swoje marzenia „tu i teraz”, a nie należy odkładać je na „może jutro, może za tydzień, może za rok”. Tego, że tematy na książkę noszę w sobie, a szukałam ich na zewnątrz oraz tego, że tyle ciekawych rzeczy mam do przekazania.

KIS – karty rozwoju osobistego

Ostatecznie powstał projekt karty KIS, czyli kart rozwoju osobistego, które opisałam w książce Bliżej siebie. Od samotności do bliskości, czyli o relacjach ze sobą i z innymi.

Od pewnego czasu pracowałam kartami KIS, czyli inspirująco – symbolicznymi i w zasadzie mogę powiedzieć, że byłam ich pierwszą klientką. Zobaczyłam, że praca z kartą staje się oknem do mojego wewnętrznego świata. Karty mogą układać się jak puzzle, tworząc obraz jakiejś sytuacji, jakiejś sprawy, czegoś ważnego na „tu i teraz”.

Doceniłam codzienną praktykę ćwiczenia z jedną kartą i rozmowę z nią: co ta karta mówi do mnie, a co ja do niej mówię.

Z mojej perspektywy chorowanie to czas wielu prób, ale również wielu szans. Szczególnie szans na odwrócenie logiki choroby. Moja misja została zakończona sukcesem, czyli wydaniem książki. Nawet moment wątpliwości, czy to wszystko ma sens został rozwiany paradoksalnie przez kartę WYCOFANIE, czyli po prostu WYCOFANIE się z WYCOFANIA. Kiedy powstawała karta MYŚLI, znalazłam takie zdania: bądź dobrej myśli, bo po co być złej.

Czego mnie jeszcze nauczyła choroba? Tego, że mam wybór. To takie banalne, ale czy z niego korzystamy? To ja jestem autorką swoich myśli. To ja decyduję, jakie myśli chcę w sobie zachować, czy nawet pielęgnować.

Z kolei z kartą CISZA łączy się niesamowita historia. Do mojego gabinetu trafiła 10-letnia dziewczynka. Była zamknięta i wystraszona, z ograniczonym kontaktem. Pomyślałam, że wykorzystam karty KIS. Kiedy je wyjęłam z pudełka dziewczynka się ożywiła. Zaproponowałam jej zabawę w „lubię, nie lubię”.

Po chwili dziewczynka przysunęła w moją stronę kartę CISZA i powiedziała: - Chcę, żeby mama przestała ciągle rozmawiać przez telefon i żeby w domu była wreszcie cisza. Karty przełamały strach i zachęciły do rozmowy.

Tych historii w książce jest 88 i 88 kart inspirująco–symbolicznych, które pozwolą opowiedzieć każdą historię. Karty budzą wewnętrzny potencjał do rozwoju osobistego i aspirują do tworzenia lepszego życia. W książce jest 45 różnych propozycji ćwiczeń z kartami.

Co cieszy dziś? Diagnoza była dla mnie szokiem, ale dziś wiem, po co żyję. To choroba pozwoliła mi poszukać odpowiedzi na pytanie o sens życia i poczuć na nie apetyt. Każdego dnia sprawiam, że uśmiech gości na mojej twarzy. Każdy dzień zaczynam od nowa. Każdego dnia dziękuję za życie. Każdego dnia robię coś dla innych i coś dla siebie. Każdego dnia wącham życie i zachwycam się jego zapachem.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
ETSLI
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Halina Jurkowska
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.