Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Gorące asany, czyli joga jak w tropikach

5 września 2018
Autor: Diana Zielińska

Moda na uprawianie jogi w pomieszczeniach o podwyższonej do 38 stopni temperaturze, a czasem także o znacznej wilgotności – rozprzestrzeniła się z USA, gdzie takie ćwiczenia są popularne od lat. Z czasem hot joga – najogólniej ją nazywając, bo są różne odmiany - zyskała także popularność w wielu miejscach na świecie. Chodzą na takie zajęcia koronowane głowy i gwiazdy. Także w Polsce zyskuje zwolenników.

 Oto Ameryka

Od lat joga – ta bez przymiotnika „hot”, czyli z ang. „gorący”- także łączona z innymi formami treningowymi - ma miliony zwolenników na całym świecie. Także w Polsce studia, gabinety i warsztaty jogi odbywają się praktycznie w każdym mieście. Na Śląsku – nie ma chyba większej miejscowości, gdzie nie znajdowałoby się po kilka miejsc, gdzie można się oddać tym ćwiczeniom.

Nic dziwnego – odpręża, odstresowuje, służy seniorom, bo rozciąga mięśnie, uelastycznia stawy i pomaga walczyć z dolegliwościami bólowymi. Odpowiednio dobrane ćwiczenia z powodzeniem mogą być wykonywane przez kobiety w ciąży i połogu, a także przez osoby z różnymi schorzeniami. Zawsze musi czuwać nad nami wykwalifikowany instruktor, najlepiej, jeśli jest to także fizjoterapeuta.

Zza oceanu dotarła do nas tzw. hot joga, znana tam już od ponad 20 lat. Najogólniej mówiąc – ćwiczymy jogę w tropikalnych warunkach, przy wysokiej temperaturze i wilgotności. Na razie – to wciąż ciekawostka, choć pojawiają się miejsca, gdzie można ćwiczyć, a filmiki instruktażowe znajdziemy na wielu stronach internetowych.

Polskie klimaty

Jeszcze kilka lat temu, gdy zwolenniczki tej metody, przybywające na urlop do Polski z USA, bez powodzenia szukały miejsc, gdzie można było tak ćwiczyć. Pani Beata, Polka mieszkająca na stałe w Seattle jest ogromną entuzjastką tych ćwiczeń. Wcześniej przez kilka lat ćwiczyła „zwykłą” jogę.

- Doskonale się czuję i trenuję regularnie. Taki wysiłek, gdy ścieka ze mnie pot, bardzo mi służy. Mam wrażenie, że jestem po nich maksymalnie zrelaksowana i oczyszczona wewnętrznie. Ja odczuwam, że ćwiczenia jogi hot są efektywniejsze niż te, które praktykowałam wcześniej - mówi.

Dodaje, że kiedy przyjechała przed kilkoma laty do krewnych na Śląsk, gabinetów jogi nie brakowało, jednak nigdzie nie mogła znaleźć zajęć, gdzie prowadzono by je w podwyższonej temperaturze (zwykle do 38 st. C, czyli 105 stopni Fahrenheita).

Tymczasem joga hot (hot yoga) ma spalać wyjątkowo szybko kalorie i poprawiać sprężystość ciała i jego podatność na rozciąganie. Podwyższona temperatura pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia, ma też sprzyjać pozbyciu się napięcia i umożliwić skupienie na swoim ciele i wykonywaniu ćwiczeń. Oczyszczać organizm z toksyn i działać niemal jak sauna, w której wylewamy siódme poty.

Z Kalkuty na salony

Szczególną odmianą ćwiczeń w pomieszczeniach z wysoką temperaturą jest birkam joga. Choć w przypadku tej ostatniej, to nie tylko ćwiczenia w podwyższonej temperaturze (twórca metody nazywa miejsca ćwiczeń żartobliwie, ale przecież nie bez kozery Izbą Tortur), ale bardzo określone hassany i styl życia. Twórcą tej metody jest Hindus Bikram Choudhury.

Jogin (dziś raczej znany, jako niezwykle popularny celebryta i guru, bo zajęć nie prowadzi), urodzony w 1946 roku w Kalkucie, podobno miał przekonywać do ćwiczeń po przybyciu do USA Richarda Nixona, którego spotkał na Hawajach, i pomóc mu – za ich sprawą - zyskać ulgę w dolegliwościach krążeniowych. Mówi się, że ćwiczyła z nim także Indira Ghandi.

Zwolennicy metody niezwykle popularnego amerykańsko-indyjskiego jogina przekonują, że wykonywanie specjalnych ćwiczeń systematycznie przenosi natlenioną krew do każdego narządu. Ma to regulować wszelkie procesy w organizmie i przywracać narządy do naturalnej równowagi.

Dbaj o systematyczność

Systematyczne uprawianie tych ćwiczeń ma też sprzyjać stałej, prawidłowej masie ciała (wpływając na intensywne spalanie kalorii, a więc utratę zbędnych kilogramów), prawidłowemu napięciu mięśniowemu i dobremu samopoczuciu ogólnemu.

Wykonywanych w seriach, w ściśle określonej kolejności, proponowanych 26 ćwiczeń, jest specjalnie przygotowanych do ogrzania i rozciągania mięśni, więzadeł i ścięgien. Zajęcia trwają 90 minut.

Ważne, aby organizm nawodnić zarówno przed zajęciami, w ich trakcie mieć przy sobie wodę, jak i po ćwiczeniach. Nie należy się także objadać i dobre 2 godziny przed rozpoczęciem jogi nie jeść już nic. Twórca metody zaleca zresztą wykreślenie z jadłospisu wysokoprzetworzonego jedzenia – i akurat tego zalecenia, z pewnością nikt nie zakwestionuje, bo zalecane jest przez wielu specjalistów.

Warto wiedzieć, że zajęcia według tego autorskiego, unikatowego programu mogą prowadzić tylko autoryzowani instruktorzy i tylko wówczas zajęcia mogą nosić w nazwie nazwisko swego twórcy.

Aby otrzymać taki specjalny certyfikat, trzeba po pierwsze odbyć specjalne szkolenie, a raczej trwający 9 tygodni kurs. Kopiowanie jego sposobu ćwiczeń jest zagrożone procesami sądowymi (nic dziwnego – ta wiedza i metoda przyniosły jej autorowi wielką, celebrycką popularność i krociowe zyski – jest m.in. podobno posiadaczem kolekcji samochodów rolls-royce i bentley). Dodatkowo nauczający wedle jego metody muszą przestrzegać wyposażenia sal do ćwiczeń i metodyki prowadzonych zajęć.

Hot, nie dla wszystkich

W Polsce trafimy raczej na zajęcia z hot jogi, a jeśli chcemy mieć pewność, czy to jej specjalna odmiana – poprośmy prowadzącego o certyfikat. Czy warto z hot jogi skorzystać? Na pewno nie są to ćwiczenia dla osób, które dotąd unikały ruchu, a sport obserwowały z kanapy, a w dodatku mogą być obciążone chorobami.

Czy będą sprzyjać osobom odchudzającym się? Jak każda forma ruchu, którą warto podjąć. Natomiast temat szczególnego odchudzającego działania jogi w podwyższonej temperaturze, nie znalazł potwierdzenia w naukowych doniesieniach. Za to pozytywnie wpływa na elastyczność stawów.

Z kolei dyskusję wzbudza fakt, czy takie ćwiczenia, mocno rozgrzewające organizm, są dla określonych osób wskazane. Zdrowe, dorosłe osoby z pewnością mogą spróbować takiej formy ruchu. Starsze, schorowane, otyłe, wrażliwe na wysoką temperaturę, rekonwalescenci i osoby szybko się męczące - na pewno nie powinny ryzykować.

Powinny unikać takiej „gorącej” aktywności kobiety w ciąży, a także pozostałe osoby, które cierpią na schorzenia sercowo-naczyniowe i inne przewlekłe choroby. Warto, by spytały swojego lekarza, czy mogą w takich zajęciach uczestniczyć.

Nie podchodźmy zatem do nowinek na gorąco, ale na zimno zastanówmy się, czy to zajęcia dla nas.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, pixabay.com
W Polsce studia, gabinety i warsztaty jogi odbywają się praktycznie w każdym mieście

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
WVNOL
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.