Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Jesienne herbatki, czyli felieton z ziółkiem

31 października 2018
Autor: Anna Twardowska

Każda pora roku dostarcza nam swoistych przeżyć emocjonalnych i estetycznych. Jesień jest może tą najbardziej nostalgiczną. Natura przygotowuje się do przetrwania długiej zimy, a roślinność powoli traci na swej różnorodności i wielobarwności.

O ile w październiku możemy jeszcze podziwiać całą paletę żółcieni, czerwieni i ugru, o tyle listopad, nie pozostawia nam żadnych wątpliwości. Przeważnie zaczyna się siną mgłą, a już wkrótce mży, siąpi i zacina deszczem. Wiatr szarpie nagimi gałęziami drzew, poszturchuje i popycha wszystko, co spotka na swojej drodze. Brak słońca, koloru, chłód i wilgoć, wystawiają na próbę naszą latem zdobytą witalność.

Ale, ale! Od czego mamy zgromadzone latem zioła, pieczołowicie sporządzane naleweczki, pozakręcane w słoiczkach owoce róży, pigwy i mirabelki?
Więc gdy za oknem wiatr i deszcz ze śniegiem, to najlepszy czas, aby przeznaczyć go dla rodziny, przyjaciół i znajomych! Można, choćby raz na tydzień, urządzać tak zwane herbatki towarzyskie. Mały podwieczorek z udziałem naparu ziołowego, może stać się wspaniałą praktyką prozdrowotną.

I chociaż ziołolecznictwo klasyfikuje rośliny na podstawie ich działania, przykładowo: zioła napotne, zioła przeciwpotne, wiatropędne, moczopędne lub wykrztuśne, ja proponuję specjalną klasyfikację: herbatki rozgrzewające, podnoszące nastrój, rozweselające i energetyzujące.

Przygotowanie naparu jest klasycznym sposobem sporządzania herbatki. Ususzone zioła, należy starannie rozdrobnić i zalać stosowną ilością wrzącej wody. Dobrze jest zachować proporcje: jedna część ziół na dziesięć części wody. Tak zaparzone zioła pozostawiamy na 15 minut w przykrytym, ceramicznym naczyniu, mieszając je od czasu do czasu. Ale to jeszcze nie koniec. Aby do filiżanki nie przedostały się żadne niepożądane dodatki, lub ostre, włoskowate części suszu, napar należy przecedzić przez bibułę filtracyjną lub bardzo gęste, niemetalowe sitko. Teraz możemy naszą herbatkę jeszcze raz doprowadzić do wrzenia i przelać do wyparzonego imbryczka.

Tymczasem na świecie ziąb i wiatr, rozgrzejmy się więc gorącą herbatką ziołową!

Ja, wzorem greckich żeglarzy, sporządzam napar z liści szałwii lekarskiej. Szałwia jest krzewem dziko rosnącym w krajach śródziemnomorskich, ale w Polsce uprawiana jest już od kilku wieków. Należy do roślin o wielokierunkowym działaniu: leczniczym, kulinarnym
i kosmetycznym. Swój charakterystyczny i silny aromat zawdzięcza olejkowi eterycznemu, zawierającemu m.in. kamforę. Szałwia uszczelnia naczynia włoskowate, wykazuje silne działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, a także działa odtruwająco na toksyny bakteryjne. Jednak należy stosować ją z umiarem.

Krótkie jesienne dni, często przygnębiają nas swoją szarością i brakiem słońca. Sięgnijmy więc po dziurawiec! Kiedy, jak nie właśnie teraz? Dziurawiec zwyczajny, jest wspaniałym, uniwersalnym ziołem o wszechstronnym dobroczynnym działaniu. Wchodzi w skład wielu mieszanek leczniczych, także antydepresyjnych. Napar zachwyca piękną szkarłatną barwą i przyjemnym aromatem.

Jednak, aby nie tylko podnieść nastrój, a wręcz rozweselić się, możemy sporządzić herbatkę z bazylii. Gatunek ten pochodzi z Azji, a od wieków uprawiany był ogrodach jako roślina ozdobna, lecznicza i miododajna. W Średniowieczu należał do ziół czarodziejskich. Doktor Irena Gumowska, znana dieto terapeutka, nazywała napar z tej aromatycznej rośliny, herbatką rozweselającą.

A jakie ziółko zaparzymy, aby wzmocnić swoją energię, by nie poddać się jesiennym przesądom? Polecam niezastąpioną herbatkę z pokrzywy z łyżeczką miodu nawłociowego!

Pokrzywa doskonale czyści krew, zwiększa poziom hemoglobiny, poprawia przemianę materii, a najogólniej mówiąc, doskonale wzmacnia cały organizm. Dodatek miodu z nawłoci zagłuszy lekko błotnisty smak pokrzywy, a jeszcze bardziej podniesie jej siłę energetyzującą.

Warto przy okazji tych „herbatek”, zadbać o odpowiedni nastrój. Przede wszystkim nie powinno zabraknąć imbryczka z podgrzewaczem i stosownych filiżanek, pozwalających ocenić kolor naparu.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
XVPDB
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej grella.pl
40-022 Katowice, ul. Damrota 6
tel.: (32) 257 15 90
kontakt@grella.pl
Redaktor naczelny: Aldona Minorczyk-Cichy
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.